Szymon OleszkiewiczZofia WojnarowiczJan KyciaMaria Błońska lub Kycia?

Franciszek OleszkiewiczKatarzyna Kycia

Janina Oleszkiewicz

l i n k s
Siblings:
Maria Oleszkiewicz
Marian Józef Oleszkiewicz
Bronisława Oleszkiewicz
Stanisław Oleszkiewicz
Janina Oleszkiewicz
  • Born: 1922, Kuryłówka
  • Married to Jan Franciszek Przysiężniak
  • Died: 31 Mar 1945, Kuryłówka

    pict2175.jpg [143x193]
    Janina Oleszkiewicz urodziła się w 1922 roku, jako trzecia córka Franciszka i Katarzyny z d. Kycia. Jej najstarsza siostra Maria urodziła się w USA, kiedy rodzice tam przebywali. Siostra Bronisława zmarła w młodym wieku. Janina miała jeszcze brata Stanisława [*1926 zm. jako dziecko] oraz młodszego od siebie o 2 lata brata Mariana. Janka zrobiła małš maturę w Leżajsku. Mieszkała wraz z rodzicami w Kuryłówce. Ojciec był wła?cicielem piwiarni i sklepu.
    Była serdecznš przyjaciółkš Janiny Stankiewicz a d. Feldman.
    W drugi dzień ?wišt Bożego Narodzenia, 27 grudnia 1943 roku wsi Graba, około 15 km na południe od Janowa Lubelskiego miał się odbyć ?lub dowódcy oddziału le?nego majora Franciszka Przysiężniaka "Ojca Jana" z Janinš Oleszkiewicz ps "Jaga". W drodze na ?lub, gdy dojeżdżali do glinianej góry niedaleko gajówki Werfla, rozprzęgły się konie. To był zły znak. Kto? poleciał do Werfla po narzędzia, by naprawić sanie.
    Gdy dotarli na miejsce, okazało się, że przygotowania do ?lubu nie były jeszcze kompletne. Szykowano jeszcze ołtarz, ksišdz kapelan Franciszek Lšdowicz był już na miejscu. Partyzanci porzšdkowali broń.
    Miała być wielka feta, tymczasem niespodziewanie na skraju wioski rozległy się strzały. Do wsi weszły tyraliery niemieckie. Zaskoczeni partyzanci mieli odciętš drogę do lasu. "Wołyniak" w tym czasie czy?cił swój rkm. Usłyszawszy strzały, w mig złożył karabin i wyskoczywszy boso na dwór, jšł prażyć Niemców. Ubezpieczał ludzi, którzy czołgajšc się po ?niegu uciekli do lasu.
    Dzięki jego brawurze ocalało szefostwo oddziału, ale w tej strzelaninie poległo kilkana?cie innych osób.
    ?wiadkiem wydarzeń był Milek Kostek- komendant placówki Kuryłówka. Milek Kostek mówił, że Niemcy zaatakowali zapalajšcymi kulami. W piwnicach siedziała Heni Ostrowskiej matka i "Władka" żona, chciał ich wyprowadzić stamtšd, ale one jeszcze chciały uporzšdkować dokumenty, w przeddzień ?lubu. Heni Ostrowskiej matka i żona "Władka"-zastępcy Jana spaliły się, w tej piwnicy. Zginšł też syn Ostrowskiego z Kuryłówki.
    Drugi ?lub odbył się po 2 tygodniach. Jak wchodzili do ko?cioła zastali w ko?ciele katafalk. Kiedy Janka zobaczyła trumnę, to zaczęła histerycznie płakać. To był kolejny zły znak. Chciała zrezygnować ze ?lubu.
    Ksišdz jš uspokajał, pocieszajšc, że patronem ko?cioła jest ?w. Józef, że wszystko będzie dobrze.
    W palmowš niedzielę 1945 roku do Kuryłówki wpadli ubowcy z resortu z Biłgoraja w poszukiwaniu partyzantów, ich szefa Ojca Jana i jego żony Janiny. Postrzelili Łukasza Buciora.
    W wielki pištek po południu (30 III 1945r) spotkała się z mężem Janem. Jan miał w ukryciu przeczekać okres ?wišt Wielkanocnych w leżajskim Klasztorze, Janka zamierzała spędzić ?więta wraz z rodzicami u swojej siostry Marii Dolnej. W nocy z pištku na sobotę ubowcy zastukali do okna Dolnych. Przeszukali mieszkanie. Znale?li Jankę ukrytš na piętrze. Zabrali Jankę i Mariana używajšc podstępnie argumentów, że majš Ojca Jana, chcš, aby Janka wskazała im kryjówkę partyzantów w Kuryłówce.
    Pojechali samochodem w kierunku Sanu, przeprawili się promem na drugš stronę rzeki. Samochód pozostawili przy brzegu. Potem piechotš dotarli na Polski Koniec w Kuryłówce.
    Prawdopodobnie czę?ć ubowców poszła na podwórze Gagosza szukać partyzantów, pozostawiajšc Mariana i Jankę pod nadzorem dwóch ludzi. Jeden z nich kiwnšł głowš, dajšc jej znak, aby uciekała. I wtedy drugi strzelił do niej ranišc jš ?miertelnie. Była w 7 miesišcu cišży.
    UB-owcy z tzw Resortu po tym zaj?ciu uciekli w kierunku Sanu, po drugiej stronie Sanu mieli samochód, pojechali nim do Dolnej na Sanowš i powiedzieli Franciszkowi Oleszkiewiczowi
    -proszę wzišć lekarza, bo córka jest ranna i szkoda kobiety.
    A partyzanci w tym czasie spowiadali się w tarnawieckim ko?ciele. Ci, co stali na czujkach w pewnym momencie usłyszeli strzały. Zrobił się ruch. Wkrótce się wyja?niło skšd te strzały.
    To była Wielka Sobota. 31 marca 1945 roku.
    W Wielki Poniedziałek (2 IV 1945r) odbył się pogrzeb, który był wielkš manifestacjš. Przybyli partyzanci z wielu oddziałów, umundurowani, uzbrojeni, przygotowani na najgorsze.
    Nie?li trumnę całš drogę, zrobili szpaler przed wej?ciem do ko?cioła, przy grobie zmarłej oddali salwy honorowe.

  • Generated by GreatFamily 1.1 - FREEWARE