![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
Pochodził ze starego leżajskiego rodu Gdulów. Historia tego rodu jest przykładem awansu społecznego, jaki dokonał się w ostatnim stuleciu. Jego dziadek Atanazy Gdula urodzony w 1844 roku w Leżajsku był murarzem budowlanym, wysoce cenionym specjalist sztukaterii. Ojciec profesora (również) Stanisław Gdula urodzony w Leżajsku, po ukończeniu szkoły technicznej, jako geodeta o specjalno?ci: geodeta górnictwa naftowego, pracował przez całe swoje zawodowe życie w Borysławiu. Po ukończeniu Szkoły Podstawowej w Borysławiu zamieszkał u swojej ciotki Tekli Larendowicz w Leżajsku. W 1924 roku ukończył egzaminem dojrzało?ci Gimnazjum Realne w Leżajsku. W latach 1924-1929 studiował na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie na Wydziale Matematyczno-Przyrodniczym. Po tym przez rok pracował jako prywatny nauczyciel w rodzinie hr. Dzieduszyckiego. Od 1 wrze?nia 1930 roku został powołany na nauczyciela matematyki,, fizyki i chemii w 8-klasowym Gimnazjum im. Bolesława Chrobrego w Leżajsku. W 1934 roku zwiera zwizek małżeński z Jadwig Romańsk absolwentk Leżajskiego Gimnazjum. Przed wojn młodzi małżonkowie między innymi wynajmuj mieszkanie w domu państwa Deców przy ulicy Koszykowej. Gdy wybuchła wojna mieszkali w bursie gimnazjalnej przy stacji kolejowej, gdzie Stanisław Gdula był wychowawc mieszkajcych tam gimnazjalistów. 11 listopada 1939 roku został aresztowany wraz z innymi profesorami w więzieniu w Rzeszowie. Po powrocie z więzienia jako jeden najmłodszych , przed wybuchem wojny nauczycieli Gimnazjalny, w ogromnym poczuciu patriotycznego obowizku podejmuje się organizacji Tajnego Nauczania na poziomie szkoły ?redniej w Leżajsku. Działał pod konspiracyjnym pseudonimem LECH. W tym okresie czasy zamieszkuje wraz z najbliższa rodzin żony w domu rodzinnym Romańskich przy ulicy Mickiewicza 24 [aktualnie 32]. Gdzie pod schodami na strych domu przez cały czas okupacji, była ukryta ok. połowa uratowanego księgozbioru biblioteki Gimnazjalnej. Poza tym w domu tym również odbywały się lekcje, czę?ci kompletów Tajnego Gimnazjum. Z tego względów przez cały czas okupacji wszyscy mieszkajcy w tym domu żyli dosłownie jak na beczce prochu. Bo w każdej chwili mogła zdarzyć się rewizja gestapo i całej mieszkajcej z nim rodzinie groziła, co najmniej wywózka do obozu w O?więcimiu. Pod koniec okupacji znalazł się na ostatniej wywieszonej przez Niemców li?cie zakładników wyznaczony do rozstrzelania. Jak też zostaje wyznaczony, ale tym razem wraz z cał rodzin, na li?cie zakładników do rozstrzelania ogłoszonej pod koniec wojny przez nacjonalistów ukraińskich spod znaku UPA, którzy bali się odwetu ze strony Polaków za to, że w okresie okupacji kolaborowali z Niemcami. Wycofywanie się wojsk hitlerowskich z Leżajska oraz wyzwolenie miasta przeżywał wraz z rodzin ukryty w piwnicy pod warsztatem matki-Zofii Romańskiej. Gdy już ucichła koło domu strzelanina wyszli z piwnicy i przez okno domu mogli obserwować pierwszych radzieckich żołnierzy kierujcych się w stronę rynku. Na drugi dzień już całe ulice zwalone były wojskiem radzieckim. A potem na podwórku domu Romańskich stacjonował jaki? zmotoryzowany oddział radziecki. Dowódca tego oddziału wygldajcy na Gruzina, okazywał bardzo wiele życzliwo?ci. W końcu wojska radzieckie przewaliły się przez Leżajsk i zaczęła się organizacja normalnego życia. 1 wrze?nia 1944 roku został kierownikiem leżajskiego gimnazjum, a 4 stycznia 1945 r mianowano go na dyrektora szkoły. Udało mu się w tym okresie czasu, ?cignć do Leżajska i zatrudnić w Gimnazjum bardzo wielu wspaniałych nauczycieli, którzy zmuszeni byli do repatriowania się z kresów wschodnich, głównie ze okręgu Lwowskiego. W tym czasie Stanisław Gdula otrzymał mieszkanie służbowe w lewym skrzydle zespołu budynków gimnazjalnych. Z Leżajska rodzina musiała wyjechać w 1949 roku. Potem mieszkali kolejno w Stalowej Woli i w Nisku. Stanisław Gdula zmarł w 1960 roku. Podczas konferencji w szkole, dostał wylewu krwi do mózgu, stracił przytomno?ć i po czterech godzinach nie odzyskawszy przytomno?ci zmarł w miejscowym szpitalu. Mimo niewtpliwych zdolno?ci organizacyjnych, jakimi wykazał się tak w okresie Tajnego Nauczania oraz przy organizacji pracy Gimnazjum zaraz po zakończeniu wojny, był przede wszystkim jednym z najlepszych [w całym ówczesnym województwie rzeszowskim] i bardzo wysoko cenionym we wszystkich szkołach których pracował nauczycielem matematyki. A to dzięki temu, że był ?wietnym metodykiem, wykazujcym wysokie umiejętno?ci nauczania matematyki prawie każdego, nie posiadajcego zdolno?ci do przedmiotów ?cisłych, ale choć trochę pracowitego ucznia. Czynił to starajc się możliwie maksymalnie typizować rodzaje zadań matematycznych i algorytmizować metody ich rozwizywania. Co pozwalało zupełnie przeciętnemu uczniowi rozwizywać nawet bardzo trudne i złożone zadania matematyczne. Std też jak tylko minęły czasy stalinowskiego terroru, nawet z dalekich stron zjeżdżały się do niego, na prywatne korepetycje z matematyki, liczne osoby, czy to przed matur, czy też przed egzaminami wstępnymi na studia wyższe. Doceniało umiejętno?ci dydaktyczne profesora Stanisław Gduli również kuratorium O?wiaty, bo jak tylko minęły czasy stalinowskie, powierzano jemu prowadzenie zajęć z metodyki nauczania matematyki na wakacyjnych kursach dokształcajcych dla nauczycieli. | ||||
Generated by GreatFamily 1.1 - FREEWARE |