Leżajsk-moje miasto Sylwetki Leżajszczan Spacerkiem po mieście Leżajskie ulice   Wspomnienia Leżajszczan o swoim mieście                            Powrót  

Dworek Starościński w Leżajsku 

   Tajemnice dworku starościńskiego


Kiedy król Zygmunt I Stary przeniósł miasteczko Lezensko położone niegdyś w okolicach dzisiejszego Starego Miasta w miejsce bardziej bardziej bezpieczne, oddalone od poprzedniego o ok. 5 km, nadał mu nową nazwę: Lezensko Zygmuntowskie. Miasto obwarowano wałem i drewnianym parkanem.


Starosta leżajski Krzysztof Szydłowiecki wzniósł okazałą rezydencję i wiele budynków gospodarczych. Zespół rezydencjonalno-obronny z dwóch stron otoczony był głębokim wąwozem; składał się z domu starosty, odrębnego domu dla służby, licznych zabudowań gospodarczych: piekarni, browaru, słodowni, stajni, piwnic. Były tu także łazienki i więzienie starościńskie (tzw. taras). Całość otoczono wałami ziemnymi, na których postawiono parkan pokryty gontem. W obwodzie obwarowań znajdowała się wieża (drewniana, trzypiętrowa) pełniąca zarówno funkcje obronne, jak i gospodarcze (spiżarnia); była też brama i cztery furtki. Szydłowiecki wyposażył budynki dworskie m.in. w piece kaflowe i szklane okna.

W 1609 roku miasto złupił słynny warchoł - Stanisław Stadnicki, zwany Diabłem Łańcuckim. Najechał on Leżajsk w czasie prywatnej, toczonej latami i wyniszczającej wojny z jego właścicielem - Łukaszem Opalińskim.

Wojna Diabła Łańcuckiego z Łukaszem Opalińskim

Siedziba została zniszczona przez Kozaków i wojska Rakoczego w połowie XVII w.
 

W latach 1760-1770 Potoccy, na miejscu siedziby starościńskiej, zbudowali parterowy murowany dwór, który istnieje do dziś.

W 1918 r. dwór ten (stanowiący część ordynacji łańcuckiej) został wynajęty od Potockich na potrzeby Miejskiego Gimnazjum Realnego, utworzonego w 1912 r., które od 1922 r. nosiło nazwę Gimnazjum Państwowe, a w 1926 r. otrzymało imię Bolesława Chrobrego. Dworek starościński. LO w Leżajsku.

 

  

   Jeden z budynków Dworku Starościńskiego w Leżajsku. W budynku tym, za czasów, kiedy mieściło się tutaj liceum była tu Dyrekcja oraz sala muzyczna (przynajmniej za moich czasów 1969-1973). Za tym budynkiem spędzałyśmy mile czas, uciekając z niektórych lekcji. Pamiętam czasy, kiedy to w tym wąwozie uczniowie liceum pod kierunkiem prof. Janusza Engla mieli w ramach Przysposobienia Obywatelskiego strzelanie. Ja poprosiłam koleżankę, aby zrobiła mi zdjęcie w trakcie mojego strzelania. Zamiast skupić się na celu, myślałam o tym, aby fotogenicznie wyjść na zdjęciu. Efekt był marniuuutki. Ale zdjęcie mam ładne!!
 

http://www.szukamypolski.com/details.php?image_id=4881


Dziś, ten Dworek Starościński jest remontowany z funduszy europejskich. Ma powstać Muzeum Ziemi Leżajskiej. Znajdzie się również miejsce na siedzibę Towarzystwa Miłośników Ziemi Leżajskiej. Być może jesienią obiekty zostaną oddane do użytku.
 Dworek Starościński remontowany na potrzeby Muzeum Ziemi Leżajskiej. Fot. Anna Ordyczyńska
 


Tajemnice dworku starościńskiego

Dawno, dawno temu, w czasach, kiedy wyrosłam już z bajek, ale lubiłam jeszcze żyć w świecie marzeń, namówiłam moją młodszą koleżankę Gośkę do udziału w wielkiej wyprawie. Przygody Tomka (Alfreda Szklarskiego) rozbudziły moją wyobraźnię. Z książki Józefa Depowskiego pt „Leżajsk i okolice” dowiedziałam się o istnieniu lochów ciągnących się spod kościoła w Tarnawcu do oddalonego ok. 10 km Dworku Starościńskiego w Leżajsku.

Na wyprawę przygotowywałyśmy świeczki, latarki, sznury, jedzenie, długopisy i notesy do prowadzenia notatek. Plan był już opracowany, ale do wyprawy niestety, a może na szczęście nie doszło. Po latach moja mama potwierdziła fakt istnienia takich podziemnych przejść z plebani w Tarnowcu. Podobno, kiedy moja prababka Marianna Milli szykowała się do pójścia za mąż (ok. 1883 roku), musiała, wraz z przyszłym mężem odpracować w czynie społecznym prace zlecone przez tamtejszego proboszcza, księdza Franciszka Staruszkiewicza. Trzeba było rozebrać ruiny wspomnianych lochów, znajdujących się koło plebani, a cegłę z tych lochów przenieść w okolice kościoła. Z tej cegły zbudowano później ogrodzenie wokół kościoła. Nie wiadomo, na jakim odcinku rozebrano lochy, pracę zaniechano ze względów bezpieczeństwa.

Dzisiaj dworek starościński w Leżajsku jest remontowany pod nadzorem konserwatora zabytków. Będzie utworzone Muzeum ze stałą ekspozycją ukazującą historyczną wielokulturowość Leżajska i Ziemi Leżajskiej. W jednym z budynków będzie siedziba Towarzystwa Miłośników Ziemi Leżajskiej.

W trakcie remontu odkryto 2 poziomy piwnic. Piwnica górna składa się z jednego pomieszczenia z płaskim stropem. Piwnica dolna składa się z jednego dużego pomieszczenia sklepionego ceglaną kolebką oraz kilku małych wnęk i wąskiego korytarza biegnącego w górę, powierzchnia obu piwnic wynosi 96,4 m2. Piwnice Dworu Starościńskiego. Fot. Andrzej Chmura  Piwnice Dworu Starościńskiego. Fot. Andrzej Chmura W piwnicy dolnej znajdują się zamurowane tajemnicze wejście, które według lokalnych podań jak i źródeł historycznych prowadzi do lochów z trzema chodnikami: jeden kierunku plebani, drugi w kierunku Sanu (do Tarnawca) i trzeci z rozgałęzieniami w Dolinę Szwajcarską. Być może również istnieje połączenie z Klasztorem.

 

Badanie tajemniczych podziemi będzie prowadzone w przyszłości. Potwierdzenie połączenie Dworu Starościńskiego z plebanią stworzy możliwość udostępnienia podziemi do zwiedzania - po ich renowacji i odpowiednim zabezpieczeniu -co będzie dodatkową atrakcją turystyczną.  

W czasach, kiedy wzniesiono leżajski dworek, plebanię, klasztor, czy kościół w Tarnawcu, Tatarzy w bestialski sposób pustoszyli nasze tereny. Być może dlatego lochy budowano w celach obronnych. Ale trzeba uwzględnić również fakt, że Leżajsk był ważnym punktem na szlaku handlowym. Trakt sandomierski z Rusi i Węgier prowadził przez Leżajsk,  Sandomierz, do Gdańska. W Sandomierzu "Lochy sandomierskie" – udostępnione są turystom do zwiedzania. 3 -kondygnacjowy zespół podziemnych chodników i piwnic – był magazynem składów kupieckich, obejmuje ponad 30 pomieszczeń na długości ok. 500 metrów i na głębokości do 12 m. W piwnicach można obejrzeć wiele ciekawych ekspozycji, np. narzędzia tortur, znaleziska archeologiczne, komorę flisaków, olbrzymie beczki na piwo, czy wino. 

Przewodnicy sandomierscy opowiadają legendę o Halinie Krępiance c. Piotra Krępy, która podstępnie wprowadziła Tatarów do lochów, po czym lochy zasypano. Bohaterka poświęciła życie i uratowała miasto podczas trzeciego najazdu Tatarów w 1287 roku.

Może i my, doczekamy się ciekawych znalezisk w leżajskich lochach. Jaką legendę będą opowiadać nasi przewodnicy?

 


 



Leżajsk-moje miasto Sylwetki Leżajszczan Spacerkiem po mieście Leżajskie ulice


Jesteś Gościem na mojej stronie        

  O mnie     Leżajsk-moje miasto    Genealogia na WP Strona na ONET       


Powrót